Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę

Pomóż dzieciom
wykorzystywanym seksualnie
wrócić do życia

Przekaż swój 1% na budowę
Centrum Pomocy Dzieciom

KRS 0000 20 44 26

Czym będzie Centrum Pomocy Dzieciom

Projekty wnętrz opracowała pracownia E&L Architects

Centrum Pomocy Dzieciom to bezpieczne miejsce, gdzie pod jednym dachem zespół profesjonalistów zapewni kompleksową pomoc skrzywdzonym dzieciom. Znajdą tu wsparcie terapeutyczne i opiekę medyczną. Ich opiekunowie spotkają się z prawnikiem, który wyjaśni jak wygląda proces sądowy i psychologiem, który poradzi jak wspierać dziecko.

Poczekalnia i kuchnia

Czekając na spotkanie z terapeutą, prawnikiem, czy lekarzem na pewnie miło będzie napić się tutaj ciepłej herbaty lub zimnego soku. A może nawet znajdzie się kawałek domowego ciasta?

Poczekalnia dla dzieci

To ważne miejsce. Oczekiwanie na przesłuchanie lub wizytę u psychologa czy lekarza może być dla dziecka trudne. Na pewno będzie łatwiej, gdy można porysować, poczytać lub pobawić się zabawkami.

Pokój terapii indywidualnej dzieci

To tu specjalista pomoże im poradzić sobie z konsekwencjami traumy i innymi problemami. Różne formy terapii wymagają specjalnych materiałów i wyposażenia. W pokoju będą piaskownice do terapii piaskiem, w szafach terapeuci znajdą narzędzia do rysowania, książeczki, pacynki, testy, itd.

Pokoje spotkań terapeutycznych i konsultacji

Starsze dzieci, rodzice i profesjonaliści będę się tu spotykać z terapeutami i innymi specjalistami, dzięki którym razem nauczą się radzić sobie z traumatycznymi doświadczeniami.

Pokój lekarski

Badanie dziecka, które zostało skrzywdzone to niezwykle delikatny proces. Ważne, by zapewnić mu jak najwięcej komfortu i nie pogłębiać jego strachu i zawstydzenia. W naszym centrum dziecko będzie zbadane przez pediatrę lub innego specjalistę w warunkach, które w niczym nie będą przypominać standardowych, źle się dzieciom kojarzących gabinetów lekarskich.

Pokój przyjaznego przesłuchania dziecka

W pokoju przesłuchań dziecko spotka się z sędzią i biegłym psychologiem, by opowiedzieć mu o tym, co się zdarzyło. Pozostałe osoby: prokurator, obrońca oskarżonego, reprezentant dziecka i protokolant będą obserwować przesłuchanie z pokoju obok.

Pokój terapii grupowej

To tutaj będą się odbywały spotkania grup terapeutycznych i psychoedukacyjnych dla dzieci i rodziców.

Pokój porad prawnych

Opiekunowie dziecka lub profesjonaliści spotkają się tu z prawnikiem, który będzie ich wspierał w podjęciu interwencji prawnej oraz w przejściu przez skomplikowane prawne procedury.

Sala warsztatowa

To miejsce warsztatów edukacyjnych i spotkań grup wsparcia i grup terapeutycznych.

Call Center Telefonu Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111

Konsultanci telefonu zaufania porozmawiają tu z dziećmi i nastolatkami na temat ich problemów. Pomogą, doradzą, i zainterweniują, gdy będzie to konieczne.

Dzieci, którym pomagamy

Nasi podopieczni mają kilka lub kilkanaście lat, a dźwigają bagaż starych, doświadczonych trudnym życiem ludzi. Przychodzą nieufni, najeżeni, poranieni przez najbliższych, bez wiary w zmianę na lepsze, bez marzeń i nadziei.
Poznaj kilkoro z nich…

Ola

Ola miała 5 lat i od roku chodziła do przedszkola. Zachowywała się inaczej niż pozostałe dzieci. Rysowała postacie z siusiakami i opisywała, że jest to tata. Proponowane przez nią zabawy polegały głównie na rozbieraniu się, dotykaniu w miejsca intymne i „szukaniu siusiaka”. Dziewczynka mówiła, że tak bawi się z tatą.

Ola mieszka z tatą. Mama uciekła z domu z jej rocznym braciszkiem. Mąż nie pozwolił jej zabrać Oli. Widuje córkę tylko raz w tygodniu. Niedawno dziewczynka całkiem się od matki odsunęła. Kiedy są razem prawie się nie odzywa, tylko ciągle pyta, kiedy wróci do taty.

Fabian

Tata rzadko mówił do Fabiana po imieniu. Nazywał go debilem, bękartem, złamańcem. Mama kuliła się wtedy i szeptała: „cicho, cicho, synu, nie denerwuj go”.

Gdy na lekcji rysunków Fabian wylał na siebie słoik brudnej wody do płukania pędzelków wychowawczyni chciała pomóc mu oczyścić koszulkę. Chłopiec zaczął się gwałtownie bronić, nie chciał zdjąć ubrania, rozpłakał się i skulił. Zsunięta w szamotaninie koszulka odsłoniła kawałek pleców chłopca pokryty siniakami, strupami i zadrapaniami…

Klaudia

Klaudia miała 14 lat. Często chodziła ze spuszczoną głową, chowała się pod bezkształtnymi ubraniami. Dziewczyny w szkole mówiły o niej pogardliwie „fleja”.

W połowie roku szkolnego nauczycielka zauważyła, że dziewczyna jest wyjątkowo blada, trzęsie się, nie może skupić się na lekcji. Postanowiła wezwać jej matkę. Klaudia gwałtownie protestowała, mówiła, że mama nie ma czasu, że będzie się na nią gniewała. W końcu wyznała, że od kiedy w domu zamieszkał nowy chłopak matki, nie może tam nocować. Ma łóżko w piwnicy, nie ma gdzie się myć, a lekcje odrabia na klatce schodowej.

Aga

Miała 15 lat, ojca alkoholika i pocięte żyletką przedramiona. Mama zmarła, gdy Aga miała 8 lat, a ojciec nie dawał sobie radę z obowiązkami. Babcia próbowała wszystko jakoś łatać, ale – jak to opisała Aga – w końcu poszła odpocząć na tamten świat.

Po śmierci babci w życiu Agi pojawiła się inna ważna osoba – sąsiad Roman. Samotny jak jej tata, ale nie pił i zawsze chętnie się nią opiekował. Roman lubił puszczać filmy, kłaść się do łóżka i razem z Agą patrzeć w telewizor. Potem kazał sobie masować plecy i inne miejsca. Mówił, że zrobi z niej kobietę.

Maks

Maksymilian miał 8 lat, wielkie marzenie i wielkiego pecha. Marzeniem chłopca była praca w delfinarium, a pechem to, że ciągle coś mu się nie udawało, co bardzo gniewało jego rodziców. Był bardzo samotny, smutny i przekonany, że nie jest wystarczająco dobry, aby rodzice go kochali.

Rodzice Maksa wprowadzili wojskowy dryl w wychowaniu chłopca. „Musisz nauczyć się samodzielności i zaradności” – mówili wymierzając mu kary specjalnie do tego przygotowanym skórzanym paskiem.

Ada

Ada miała 16 lat i marzyła, by zostać modelką. Prawie codziennie zamieszczała swoje zdjęcia w różnych stylizacjach w internecie. W końcu szczęście się do niej uśmiechnęło. Napisał do niej fotograf i obiecał pomoc w karierze. Na początek poprosił ją tylko o rozebranie się przed kamerką internetową, aby ocenić jej figurę.

Zgodziła się. Nareszcie jakiś konkretny krok w jej karierze – pomyślała. Jej zdjęcia i film trafiły do serwisu dla dorosłych. Zaczęły się też telefony z propozycjami od różnych panów.